Co zyskują dzieci, które filozofują?

Co zyskują dzieci, które filozofują?

Dlaczego powinniśmy nie tylko pozwalać, ale zachęcać i stwarzać  w szkole możliwości do dociekań filozoficznych?

Czy filozofia może być bliska życiu?

Co mogą wnieść  dociekania filozoficzne do rozwoju naszych

dzieci?

 

Profesor Matthew Lipman   z Uniwersytetu Columbia w Nowym Yorku zauważył podczas pracy ze studentami, że brakuje im elastyczności, kreatywności i logiki w rozumowaniu, tak zrodził się pomysł dociekań filozoficznych z dziećmi już od najmłodszych lat. To były lata 70-te, powstała Philosophy for Children czyli P4C.

 

Dziś już najnowsze badania wskazują, że regularne angażowanie dzieci od najmłodszych lat (5- 6 latki) w myślenie filozoficzne przynosi następujące wyniki:

  • rozwój niezależnego myślenia,
  • rozwój czynności myślowych wyższego rzędu,
  • pobudzenie, motywację i angażowanie się w proces uczenia się,
  • wzrost umiejętności czytania ze zrozumieniem, szczególnie u osób gorzej radzących sobie z czytaniem,
  • lepsze osiągnięcia w matematyce i naukach przyrodniczych,
  • większą umiejętność współpracy,
  • wzrost poczucia własnej wartości, szczególnie u dzieci z zaniżonym poczuciem własnej wartości,
  • przenoszenie umiejętności wykształconych podczas dociekań filozoficznych na inne obszary nauki szkolnej,
  • poprawę zachowania i rzadsze przypadki trudnych czy agresywnych zachowań np. na placu zabaw,
  • lepsze relacje z rówieśnikami i rodzicami,

 

Czyż każdy z nas nie życzyłby sobie dla swojego dziecka takich korzyści?

 

Tysiące lat  temu spacerujący po ulicach Aten Sokrates zachęcał ludzi do badania własnego życia i codziennego zadawania sobie pytań:

„W jakim świecie chcę żyć? Jakim człowiekiem powinienem być i dlaczego?”

W dzisiejszym skomplikowanym świecie dociekania filozoficzne  są dla naszych dzieci  najlepszą drogą do  nauki globalnego obywatelstwa czyli do odpowiedzialności za wizję świata, pytania Sokratesa są nadal aktualne i  niezwykle ważne, być może nawet ważniejsze biorąc pod uwagę rozwój i stan świata.

 

Rozmowy o wartościach i dylematach to jedyne rozmowy, które nigdy nie stracą na aktualności.

Uczymy dzieci matematyki, przyrody, języków, historii itd., wyjaśniamy uczniom, dlaczego i po co tego uczymy, w jaki sposób wykorzystają to w dorosłym życiu, zatem dlaczego nie uczymy ich rozważania dylematów, jeśli dylematy etyczne i moralne  są immanentną częścią każdej egzystencji, dotyczą praktycznie wszystkich zjawisk, z którymi się stykamy: nauki, relacji społecznych, religii, polityki, psychologii, informatyki, nauk przyrodniczych, ekonomii,  postępu technologicznego.

 

Warto pomyśleć, czy wykorzystując narzędzia i rutyny MK nie dalibyśmy rady pofilozofować z dziećmi na przykład:

  • na matematyce zastanawiając się nad sensem i znaczeniem cyfry O, czy liczby rzymskie i arabskie to nadal te same liczby
  • na przyrodzie zastanawiając się, dlaczego człowiek tak bardzo ingeruje w naturę i co by było, gdyby nie ingerował w ogóle
  • na historii zastanawiając się na przykład, jak wyglądałby świat, gdyby w latach 30 -tych nie doszło do wybuchu drugiej wojny światowej?
  • na wosie- co to znaczy posiadać prawa, przywileje i zobowiązania
  • na religii- czym się różni wiara od przekonań
  • na fizyce- jeśli słońce jest źródłem energii to jest tylko fakt czy również wartość
  • na muzyce- co wspólnego mają ułamki z melodią i czy w takim razie w liczbach kryje się muzyka
  • na geografii- jeśli czas jest wartością stałą to dlaczego jednocześnie jest różny na różnych półkulach, czy jest możliwe, żeby wszędzie był taki sam i czy płynący czas to to samo co płynąca rzeka

 

Zachęcam serdecznie wszystkich entuzjastów myślenia krytycznego do wykorzystania rutyn na swoich przedmiotach właśnie do przekierowania uwagi na  zjawiska, problemy i dylematy o charakterze filozoficznym. Z pewnością Wasi uczniowie zyskają szerszy ogląd świata, dostrzegą większą użyteczność poznawanych treści, wzbudzą  ciekawość własną i chęć myślenia być może nawet polubią przedmiot, który wydaje im się trudny z teoretycznego punktu widzenia.

 

Moje ostatnie dociekania filozoficzne z  grupą dzieci z klas 1-3 nosiły tytuł:

Zero, nic, nicość…

Dzieci za pomocą rutyny Double bubble szukały elementów wspólnych i właściwych tylko temu zjawisku (rutyna ta jest doskonałym narzędziem do  znajdowania i pokazywania zależności, powiązań, analogii, różnic między zjawiskami).

 

Oczywiście, rozważania miały bardzo zabawny charakter, wywołały wiele kontrowersji, ale doprowadziły nas do pytań  m. in. o: początek świata, zjawisko śmierci, trójkąt bermudzki, dlaczego w systemie rzymskim nie ma cyfry 0, czy można nie robić nic, czy dziura ozonowa to nic,  czy da się nic nie myśleć, jeśli w legendach mowa o tym, że bohatera pochłonęła nicość to jak wygląda nicość, czy otchłań to to samo co nicość, gdzie się podzieje świat jeśli nastąpi jego koniec.

 

Filozofowanie z dziećmi to naprawdę cudowna przygoda, bo daje nam punkt wyjścia do rozważań o świecie, który nas otacza. Daje możliwość przeniesienia powstałych pytań na inne przedmioty szkolne i próbę wyjaśnienia ich z naukowego punktu widzenia.

Daje też możliwość indywidualizacji pracy, gdyż każde dziecko może pozostawić sobie do rozważenia i zgłębienia pytanie, które jest najbliższe jemu, jego zainteresowaniom, stwarza możliwość kontynuowania dyskusji w domu z bliskimi.

Rutyny myślenia krytycznego to nic innego jak filozofowanie, którego podstawą jest: argumentowanie, kontrargumentowanie, synteza, analiza, wnioskowanie wykorzystajmy je zatem, aby rozwijać myślenie globalne.

 

Zachęcam do filozofowania z uczniami w połączeniu z rutynami myślenia krytycznego na każdym przedmiocie w szkole.